*Gazety,Media,Internet*
Weronika Mint ponownie widziana pod wpływem alkoholu. Weronika Mint codziennie widziana z innym mężczyzną. Chodzą plotki,że Mint wychodziła z burdelu. Weronika została aresztowana za posiadanie narkotyków.
*Zayn*
Co się z nią kurwa dzieje. Nie powinno mi na niej zależeć , ale zależy !! Ja ją kocham, a ona ??
Zachowuje się jak skończona szmata. Czego ja się spodziewałem. Czułem coś do niej, a ona do mnie jak widać nic. Zraniła mnie i to cholernie. Nie chce jej znać.
*Wers*
Byłam w areszcie. To już chyba miesiąc. Na szczęście Ola wpłaciła kaucję. Stoczyłam się na samo dno. Nawet moja przyjaciółka nie chce mnie widzieć. Nie mam nikogo, ale nie dziwię się, że nie chcą mnie znać. Jestem szmatą. To wszystko dalej nie ma znaczenia. Po prostu chciałam zapomnieć, przez te parę pierdolonych miesięcy. Zapomnieć o bólu i tęsknocie. Zayn. Codziennie widziałam go w swoich snach. Czułam jego zapach, jego głębokie spojrzenie. Codziennie robiłam wszystko żeby nie pamiętać. Nic nie pomogło, koszmar się powtarzał codziennie, jak stara zacinająca się płyta na pewnym fragmencie piosenki. Utknęłam tu. Ani alkohol, używki i faceci nie ulżyły mi bólu. Ja tak dłużej nie pociągnę, już nie potrafię. Ale i tak muszę żyć. O tyle dobrze, że w całym tym okresie napisałam parę piosenek. Może ktoś mnie jeszcze zechce, mogę mieć w końcu jeszcze nadzieję.
Wypuścili mnie. Udałam się prosto do domu który zakupiłam ok. miesiąc po gali. Był ogromny i pewnie przez to było mi w nim tak samotnie . Weszłam do przedsionka i ściągnęłam buty. Na przeciw mnie stały szerokie schody na 1 piętro. Weszłam zrzucając kurtkę na schody. Skręciłam w prawo gdzie znajdowały się 2 sypialnie a na końcu korytarzyka przeszklony pokój z fortepianem. Otworzyłam drzwi swojej sypialni na oścież. Wszystko było identycznie jak wtedy kiedy aresztowała mnie policja. Szklane szyby na wprost mnie pokryte dużą warstwą kurzu, niepościelone łóżko pod ścianą z pokrwawionym prześcieradłem. Zawartość masywnej białej komody wysypana na jasne osowiałe panele. Szafa otwarta na oścież z wysypującymi się ubraniami. Panował tu mega chaos. Oczywiście jak to ja miałam to głęboko w dupie i wdrapałam się do swojego łóżka. Odwróciłam się twarzą do okna. Czekałam. Nie wiem na co i na kogo, ale czekałam.
*3 miesiące później *
Nagrałam ten pierdolony album. Każde słowo, w każdej piosence było wypowiedziane z przeszywającym mnie bólem. HA Dostałam kolejną pierdoloną nominację do Brit Avards. To już prawie rok.. Rok męki, cierpienia. Rok wyjęty z życia. Ja się kurwa pytam po co mi to wszystko ?! Po głowie chodzą mi tylko pierdolony czekoladowe oczy i szczery promienny uśmiech. Nic innego nie daje mi szczęścia na świecie. Moje serce umiera z tęsknoty za nim. Staram sobie radzić ale to cholernie trudne. Chciałabym móc w końcu poczuć ulgę i już się nie martwić o jutro. Nagle zadzwonił mój telefon...
wtorek, 9 kwietnia 2013
Rozdział III DRUNK
( SCENY 18+ czytacie na własną odpowiedzialność)
Delikatnie odwróciłam się za siebie. Odetchnęłam z ulgą.
Z:Hej jestem Zayn.
W:Weronika Mint.
Z:Debiutanka hmm ?
W:tsaaa ......
Z:Słuchaj, chciałem cię przeprosić za Perrie, ona najpierw mówi później myśli.
Widziałam, że chłopak jest mega tym zkrępowany, co mnie trochę bawiło.
W: Ej bez spiny, nie mam urazy. Papierosa ??
Poczęstował się z chęcią. Siedzieliśmy długi czas, na schodach za klubem. Popijaliśmy wódke, paliliśmy i opowiadaliśmy o sobie. Musiałam przyznać,że Zayn był uroczy. Jego oczy błyszczały w jasnym blasku księżyca, a jego ciało pulsowało ciepłem blisko mnie. Jego usta. Pewnie idealnie całują. Przyglądałam mu się z ciekawością kiedy on opowiadał o zespole. Byłam pijana, tak jak on i nie wiedziałam co robię. Między nami zastała cisza a Zayn zaczął się przybliżać. Pocałował mnie, jego wargi były ciepłe,a oddech przesiąknięty alkoholem i papierosami. Nie przeszkadzało mi to, nie dzisiaj. Całował mnie namiętnie i łapczywie, a ja oddawałm każdy pocałunek i go pogłębiałam. Dałam mu tym znak do dalszego działąnia. Czułam jak chłopak wyciąga z kieszeni telefon, nie przestając mnie całować. Gdy przerwał pocałunek odrazu zadzwonił.
Z: Proszę przyjechać za klub.
Po chwili byliśmy już w prywatnym samochodzie, nadal się obściskując. Po ok. 15 min wysiedliśmy. Silna ręka mulata pociągnęła mnie do dużego domu, a następnie po dużych schodach na górę. Napięcie po między nami wzrastało z sekundy na sekundę. Całował mnie po dekoldzie a ja mierzwiłam jego idealnie ułożone włosy. Byłam przyciśnięta do ściany.
Z:Chcę ciebie , chcę twojego, ciała ust, całej ciebie.
W:Bierz mnie jeśli chcesz.
Posłałam mu wyzywające spojrzenie i wpadliśmy do pokoju. Ściągał moją sukienkę a ja to samo czyniłam z jego spodniami. Byliśmy cali nadzy, rzucił mnie na łóżko całując coraz niżej. Rozłożyłam powoli nogi a on we mnie wszedł. Wbiłam pazury w jego plecy, głośno dyszałam z tej przyjemności którą mi dawał. Jego biodra poruszały się w szalonym tempie co doprowadzało mnie do dzikości. Wykrzykiwaliśmy swoje imiona, co dawało nam większe podniecenie. W końcu doszliśmy oboje...
Strasznie mocno bolała mnie głowa. Wypiłam trochę za dużo. Miałam potężnego kaca. Chciałam wstać jednak uniemożliwiło mi to m objęcie w moim pasie. Otworzyłam oczy i zobaczyłam porozrzucane ciuchy. To co się wczoraj stało przypomniało mi się w piorunującym tempie. Wiedziałam kto mnie obejmuje. Odwróciłam się na drugi bok. Ujrzałam tam pogodną twarz mulata, który wyglądał uroczo jak spał. Przespałam się z nim . To było dużym błędem. Spanikowałam. Przecież jego dziewczyna mnie wystarczająco nienawidzi. Wydarłam się z uścisku chłopaka i zaczęłam ubierać swoją bieliznę.Nagle usłyszałam ochrypnięty głos:
Z:O już wstałaś? Hej ! Już wychodzisz ??
W:Zayn oboje wiem,że to co się wydarzyło było tylko jednorazową przygodą. Musimy o tym szybko zapomnieć. - zaskoczyło mnie, że te sowa mnie cholernie zabolały. Przecież dobrze wiem,że nie mogę nic do niego czuć.
Z:Wiem ...Ale może zostaniesz jeszcze na chwilę.
Poklepał miejsce obok siebie. Delikatnie ułożyłam się obok niego,a on objął mnie swoim ramieniem i spojrzał mi głęboko w oczy.
Z:Wspaniale się z tobą bawiłem . Dawno się tak nie czułem, taki radosny i spokojny.
Zayn pocałował mnie w czoło a następnie w usta. Pocałunek ten nie był jak wczoraj. Był długi, czuł i bardzo delikatny. Wtedy coś we mnie tknęło. Ja się w nim zakochałam. Te oczy, uśmiech, sposób bycia. Szarmanckie odzywki i udawanie bad boy'a na oczach całego świata. Zayn. Nie istniało dla mnie teraz nic ważniejszego prócz niego .Te emocje zaczęły mnie przytłaczać. Ale nie mogę się oszukiwać, to nie miało przyszłości.
W:Ja muszę już iść.
Z:Wers,proszę zostań!
W:Nie bo jeszcze ktoś sobie pomyśli, że coś do siebie czujemy.
Z:W sumie masz racje.
Zabolały mnie jego słowa. Zayn dał mi swoją bluzę i rayban'y żeby nikt mnie nie poznał. Trudno nie zauważyć dziewczyny która ma na sobie galową suknie o 8 rano. Szybko się ubrałam. Po raz ostatni odwróciłam się w stronę Zayn'a przed wyjściem. Jego twarz nie wyrażała kompletnie żadnych emocji. Wyszłam gwałtownie z pokoju z lecącymi łzami po moich policzkach. Zbiegłam po schodach i wyszłam przez frontowe drzwi. Liczyłam na choć jedno słowo, którego nie usłyszałam . Bolało. Biegłam łkając przed siebie. Zauważyłam, że nie mam swojej bransoletki od rodziców, ale to nie było w tej chwili istotne. Ja się w nim zakochałam, a on we mnie nie. Przecież ma dziewczynę, lepszą ode mnie. Czemu akurat on ?? Pytałam samą siebie przez płacz. Rzadko się zakochiwałam, lecz jeśli do tego doszło, kochałam najmocniej na świecie. Muszę zapomnieć o tym co było. Wpadłam do pierwszego lepszego baru i wtedy się zaczęło ...
Delikatnie odwróciłam się za siebie. Odetchnęłam z ulgą.
Z:Hej jestem Zayn.
W:Weronika Mint.
Z:Debiutanka hmm ?
W:tsaaa ......
Z:Słuchaj, chciałem cię przeprosić za Perrie, ona najpierw mówi później myśli.
Widziałam, że chłopak jest mega tym zkrępowany, co mnie trochę bawiło.
W: Ej bez spiny, nie mam urazy. Papierosa ??
Poczęstował się z chęcią. Siedzieliśmy długi czas, na schodach za klubem. Popijaliśmy wódke, paliliśmy i opowiadaliśmy o sobie. Musiałam przyznać,że Zayn był uroczy. Jego oczy błyszczały w jasnym blasku księżyca, a jego ciało pulsowało ciepłem blisko mnie. Jego usta. Pewnie idealnie całują. Przyglądałam mu się z ciekawością kiedy on opowiadał o zespole. Byłam pijana, tak jak on i nie wiedziałam co robię. Między nami zastała cisza a Zayn zaczął się przybliżać. Pocałował mnie, jego wargi były ciepłe,a oddech przesiąknięty alkoholem i papierosami. Nie przeszkadzało mi to, nie dzisiaj. Całował mnie namiętnie i łapczywie, a ja oddawałm każdy pocałunek i go pogłębiałam. Dałam mu tym znak do dalszego działąnia. Czułam jak chłopak wyciąga z kieszeni telefon, nie przestając mnie całować. Gdy przerwał pocałunek odrazu zadzwonił.
Z: Proszę przyjechać za klub.
Po chwili byliśmy już w prywatnym samochodzie, nadal się obściskując. Po ok. 15 min wysiedliśmy. Silna ręka mulata pociągnęła mnie do dużego domu, a następnie po dużych schodach na górę. Napięcie po między nami wzrastało z sekundy na sekundę. Całował mnie po dekoldzie a ja mierzwiłam jego idealnie ułożone włosy. Byłam przyciśnięta do ściany.
Z:Chcę ciebie , chcę twojego, ciała ust, całej ciebie.
W:Bierz mnie jeśli chcesz.
Posłałam mu wyzywające spojrzenie i wpadliśmy do pokoju. Ściągał moją sukienkę a ja to samo czyniłam z jego spodniami. Byliśmy cali nadzy, rzucił mnie na łóżko całując coraz niżej. Rozłożyłam powoli nogi a on we mnie wszedł. Wbiłam pazury w jego plecy, głośno dyszałam z tej przyjemności którą mi dawał. Jego biodra poruszały się w szalonym tempie co doprowadzało mnie do dzikości. Wykrzykiwaliśmy swoje imiona, co dawało nam większe podniecenie. W końcu doszliśmy oboje...
Strasznie mocno bolała mnie głowa. Wypiłam trochę za dużo. Miałam potężnego kaca. Chciałam wstać jednak uniemożliwiło mi to m objęcie w moim pasie. Otworzyłam oczy i zobaczyłam porozrzucane ciuchy. To co się wczoraj stało przypomniało mi się w piorunującym tempie. Wiedziałam kto mnie obejmuje. Odwróciłam się na drugi bok. Ujrzałam tam pogodną twarz mulata, który wyglądał uroczo jak spał. Przespałam się z nim . To było dużym błędem. Spanikowałam. Przecież jego dziewczyna mnie wystarczająco nienawidzi. Wydarłam się z uścisku chłopaka i zaczęłam ubierać swoją bieliznę.Nagle usłyszałam ochrypnięty głos:
Z:O już wstałaś? Hej ! Już wychodzisz ??
W:Zayn oboje wiem,że to co się wydarzyło było tylko jednorazową przygodą. Musimy o tym szybko zapomnieć. - zaskoczyło mnie, że te sowa mnie cholernie zabolały. Przecież dobrze wiem,że nie mogę nic do niego czuć.
Z:Wiem ...Ale może zostaniesz jeszcze na chwilę.
Poklepał miejsce obok siebie. Delikatnie ułożyłam się obok niego,a on objął mnie swoim ramieniem i spojrzał mi głęboko w oczy.
Z:Wspaniale się z tobą bawiłem . Dawno się tak nie czułem, taki radosny i spokojny.
Zayn pocałował mnie w czoło a następnie w usta. Pocałunek ten nie był jak wczoraj. Był długi, czuł i bardzo delikatny. Wtedy coś we mnie tknęło. Ja się w nim zakochałam. Te oczy, uśmiech, sposób bycia. Szarmanckie odzywki i udawanie bad boy'a na oczach całego świata. Zayn. Nie istniało dla mnie teraz nic ważniejszego prócz niego .Te emocje zaczęły mnie przytłaczać. Ale nie mogę się oszukiwać, to nie miało przyszłości.
W:Ja muszę już iść.
Z:Wers,proszę zostań!
W:Nie bo jeszcze ktoś sobie pomyśli, że coś do siebie czujemy.
Z:W sumie masz racje.
Zabolały mnie jego słowa. Zayn dał mi swoją bluzę i rayban'y żeby nikt mnie nie poznał. Trudno nie zauważyć dziewczyny która ma na sobie galową suknie o 8 rano. Szybko się ubrałam. Po raz ostatni odwróciłam się w stronę Zayn'a przed wyjściem. Jego twarz nie wyrażała kompletnie żadnych emocji. Wyszłam gwałtownie z pokoju z lecącymi łzami po moich policzkach. Zbiegłam po schodach i wyszłam przez frontowe drzwi. Liczyłam na choć jedno słowo, którego nie usłyszałam . Bolało. Biegłam łkając przed siebie. Zauważyłam, że nie mam swojej bransoletki od rodziców, ale to nie było w tej chwili istotne. Ja się w nim zakochałam, a on we mnie nie. Przecież ma dziewczynę, lepszą ode mnie. Czemu akurat on ?? Pytałam samą siebie przez płacz. Rzadko się zakochiwałam, lecz jeśli do tego doszło, kochałam najmocniej na świecie. Muszę zapomnieć o tym co było. Wpadłam do pierwszego lepszego baru i wtedy się zaczęło ...
Rozdział II Win ??
Ta za krótka, ta za długa. Od paru godzin przymierzałam szmatki na gale która była już za 3 godziny. No pięknie, pierwsza gala a ja pokazałam się od najgorszej strony. Świetnie... Byłam zażenowana swoją osobą. Nagle wyjątkowo mnie oświeciło i przypomniałam sobie o schowanej sukience pod łóżkiem. Była idealna. Bordowy gorset idealnie współgrał z czarnym delikatnie rozkloszowanym dołem. Namalowałam subtelne kreski na powiekach i podkręciłam mocno rzęsy. Włosy spięłam w wysokiego koka i na czubku głowy przewiązałam bordową bandamkę. Założyłam czarne szpilki i swoją szczęśliwą bransoletkę. Dostałam ją na 15 urodziny od rodziców, brakowało mi ich. Po tym wypadku trudno było mi sobie uświadomić, że oni nie żyją. Ale wiem, że są ze mnie dumni. Bransoletka to jedyne co mi po nich pozostało. Była ona dość prosta, srebrną przywieszka z mikrofonem przyczepiona do czarnego rzemyka. Byłam gotowa, przynajmniej wyglądałam na gotową. Zeszłam na dół i czekałam na taxi na zewnątrz hotelu. Po krótkim oczekiwaniu, byłam już w drodze na galę.
Na miejscu były tłumy ludzi. Wszędzie paparazzi i sławne osoby. Byłam totalnie zagubiona w tym całym kłębku. Wkroczyłam na czerwony dywan . Osoby tam stojące odwróciły swoje twarze w moją stronę. Czułam się skrępowana ale szłam z wysoko podniesioną głową. Słyszałam wykrzykiwane moje imię i nazwisko, odwróciłam się parę razy uśmiechnęłam i poszłam dalej. Czas minął w mgnieniu oka kiedy doszli do ostatniej kategorii " debiut roku ". Ścisnęłam mocno swoje kciuki i marzyłam o słodkiej wygranej. Tępo tych wydarzeń mnie prawie zabiło. Wyczytane moje nazwisko. Moje łzy, tłumy wstające i klaszczące. Odebranie nagrody i zakończenie gali. Po wszystkim. Wygrałam!!!!!!! Sama nie mogłam w to uwierzyć. Teraz czekała mnie impreza, to będzie długa noc ...
Zabawa była przednia. Rytmy bijące z głośnika swobodnie ruszały moim ciałem po parkiecie. Później bawiłam się z chłopcami z 1D i dziewczynami z Little Mix. Wszyscy byli cudowni i świetnie się rozumieliśmy. Gadaliśmy tańczyliśmy i wymienialiśmy się numerami. Liam,Harry,Naill,Lou,Jade i Jesy. Tańczyliśmy w jednym kółeczku na środku sali. Liam był najpoważniejszy, Lou z Naill'em przepychali się łokciami. Dziewczyny już pod wpływem alkoholu powolnie ocierały się o siebie co było dziwne ale nikt nie miał im tego za złe. Natomiast Harry patrzał na mnie. Tak po prostu. W jego oczach paliła się iskra, która wzbudzała pożądanie. Złamał się pod jego wzrokiem i odeszłam niezauważona z grupki. Stanęłam w kącie i powolnie poruszałam się w piosenkę która teraz leciała. Spojrzałam przed siebie. Koło baru stał mulat .1/5 One Direction, nie powiem intrygował mnie i to bardzo. On też na mnie patrzał, zatraciłam się na tą chwilę. Trwało dopóki jego dziewczyna Perrie nie podeszła do niego i zaczęła namiętnie całować jakby chciała mi coś udowodnić. Słyszałam,że nie trawiła mnie bo zabrałam jej zwycięstwo, a ona tego nie tolerowała, kiedy ktoś stawał jej na drodze. Byłam trochę tym przygnębiona że praktycznie oprócz osób poznanych dzisiaj nie mam nikogo. Miałam jedynie Kochaną Eve moja przyjaciółkę ale nie przy sobie. Podeszłam do baru i usłyszałam peny głos dziewczyny
Perrie:Ha, niezła amatorszczyzna Mint. Cudownie ukrywasz beztalencie urodą.
Zgotowało się we mnie. Spojrzałam na dziewczynę która patrzyła na mnie aroganckim spojrzeniem, a za nią siedział mulat udający, że nic nie słyszał. Miło, wydawał się inny.
W barze zamówiłam 2 butelki wódki. Bez skrupułów wzięłam je i wyszłam na zaplecze klubu. Usiadłam na zimnych schodkach i odpaliłam papierosa. Następnie szybko zaczęłam wypijać zawartość butelki. Teraz już piłam i paliłam na zmianę. Co za szmata, jak mogło się wydobyć z jej niewyparzonej gęby ? Ja amatorką ? NO chyba niech spojrzy na swój wytapetowany ryj. Czułam że jestem już wstawiona. Nagle usłyszałam kroki. Siedziałam od strony ulicy w ciemnym zaułku. Zaczynałam się poważnie zastanawiać czy to był dobry pomysł. Na ucieczkę było już za późno. Byłam tu całkiem sama. W pewnym momencie poczułam szarpnięcie za ramię ...
Na miejscu były tłumy ludzi. Wszędzie paparazzi i sławne osoby. Byłam totalnie zagubiona w tym całym kłębku. Wkroczyłam na czerwony dywan . Osoby tam stojące odwróciły swoje twarze w moją stronę. Czułam się skrępowana ale szłam z wysoko podniesioną głową. Słyszałam wykrzykiwane moje imię i nazwisko, odwróciłam się parę razy uśmiechnęłam i poszłam dalej. Czas minął w mgnieniu oka kiedy doszli do ostatniej kategorii " debiut roku ". Ścisnęłam mocno swoje kciuki i marzyłam o słodkiej wygranej. Tępo tych wydarzeń mnie prawie zabiło. Wyczytane moje nazwisko. Moje łzy, tłumy wstające i klaszczące. Odebranie nagrody i zakończenie gali. Po wszystkim. Wygrałam!!!!!!! Sama nie mogłam w to uwierzyć. Teraz czekała mnie impreza, to będzie długa noc ...
Zabawa była przednia. Rytmy bijące z głośnika swobodnie ruszały moim ciałem po parkiecie. Później bawiłam się z chłopcami z 1D i dziewczynami z Little Mix. Wszyscy byli cudowni i świetnie się rozumieliśmy. Gadaliśmy tańczyliśmy i wymienialiśmy się numerami. Liam,Harry,Naill,Lou,Jade i Jesy. Tańczyliśmy w jednym kółeczku na środku sali. Liam był najpoważniejszy, Lou z Naill'em przepychali się łokciami. Dziewczyny już pod wpływem alkoholu powolnie ocierały się o siebie co było dziwne ale nikt nie miał im tego za złe. Natomiast Harry patrzał na mnie. Tak po prostu. W jego oczach paliła się iskra, która wzbudzała pożądanie. Złamał się pod jego wzrokiem i odeszłam niezauważona z grupki. Stanęłam w kącie i powolnie poruszałam się w piosenkę która teraz leciała. Spojrzałam przed siebie. Koło baru stał mulat .1/5 One Direction, nie powiem intrygował mnie i to bardzo. On też na mnie patrzał, zatraciłam się na tą chwilę. Trwało dopóki jego dziewczyna Perrie nie podeszła do niego i zaczęła namiętnie całować jakby chciała mi coś udowodnić. Słyszałam,że nie trawiła mnie bo zabrałam jej zwycięstwo, a ona tego nie tolerowała, kiedy ktoś stawał jej na drodze. Byłam trochę tym przygnębiona że praktycznie oprócz osób poznanych dzisiaj nie mam nikogo. Miałam jedynie Kochaną Eve moja przyjaciółkę ale nie przy sobie. Podeszłam do baru i usłyszałam peny głos dziewczyny
Perrie:Ha, niezła amatorszczyzna Mint. Cudownie ukrywasz beztalencie urodą.
Zgotowało się we mnie. Spojrzałam na dziewczynę która patrzyła na mnie aroganckim spojrzeniem, a za nią siedział mulat udający, że nic nie słyszał. Miło, wydawał się inny.
W barze zamówiłam 2 butelki wódki. Bez skrupułów wzięłam je i wyszłam na zaplecze klubu. Usiadłam na zimnych schodkach i odpaliłam papierosa. Następnie szybko zaczęłam wypijać zawartość butelki. Teraz już piłam i paliłam na zmianę. Co za szmata, jak mogło się wydobyć z jej niewyparzonej gęby ? Ja amatorką ? NO chyba niech spojrzy na swój wytapetowany ryj. Czułam że jestem już wstawiona. Nagle usłyszałam kroki. Siedziałam od strony ulicy w ciemnym zaułku. Zaczynałam się poważnie zastanawiać czy to był dobry pomysł. Na ucieczkę było już za późno. Byłam tu całkiem sama. W pewnym momencie poczułam szarpnięcie za ramię ...
Rozdział I Moments
*Wers Mint*
Nie wierze, że w końcu tu jestem. Co prawda mieszkam tu już od 9 miesięcy ale dalej nie mogę uwierzyć, że ja Weronika Mint mieszkam w Londynie. Na dodatek nagrałam swój własny teledysk i zostałam nominowana do nagrody brit avards. Jako debiut roku.Biegałam po pokoju jak szalona. Usłyszałam tylko walenie po ścianach osób mieszkających obok mnie. W końcu mieszkałam w pokoju hotelowym. Nie miałam czasu większych środków na znalezienie mieszkania.Ale na razie jestem szczęśliwa lecz trochę samotna.
*Zayn*
Leżałem sobie spokojnie na kanapie. Naill z Liamem grali na konsoli,Lou wyszedł z El na miasto a Hazz przeglądał się w lustrze mówiąc jaki to nie jest seksowny. Całą tą "CISZĘ" jeśli można to tak ująć, przerwało wpadnięcie Perrie. Była wkurwiona i to mocno ale w tym momencie wgl. mnie to nie ruszało.
P:Wszystko spierdoliła mała suka!Tak długo nad tym pracowałyśmy!
Chodziła na około kanapy i się darła. Tak kocham ją ale przegina.Kiedyś była inna, ale ostatnio się zmieniła.
Z:Pezz spokojnie
P:Jak mam być spokojna ?!
L:Może zamiast zaburzać równowagę całego świata powiesz co się stało hmm ?
Kochałem za to Li. On nie bał się Pezz i potrafił opanować sytuację.
P:Little Mix dostało nominację do debiutu roku prawda ?
Wszyscy:Prawda.
P:A tu się dowiaduję że jakaś dziwka w ostatniej chwili dostała nominację i wszyscy twierdzą, że to właśnie ona wygra !!!!
Z:Przecież to nie koniec świata. Na szczęście ochłonęła, nie lubiłem takich scen.Potem puściła nam klipa tej laski. Muszę przyznać był zajebisty, a dziewczyna miała ogromne szanse na zwycięstwo. Kocham muzykę i zazwyczaj do niej przywiązuję największą wagę, ale nie tym razem. wokalistka o niebieskich dużych oczach, złotych włosach. Nie była ani chuda ani gruba. Jej rysy był idealne, a gdy się uśmiechała przypominała kocice...
H:Zayn?
N:Zayn!
Z: yyy tak ?
N:Widzę, że komuś nie tylko spodobał się teledysk powiedział brewkując.
Pezz zmierzyła mnie wzrokiem, a ja podobny posłałem blondynowi.Weronika Mint ...
Nie wierze, że w końcu tu jestem. Co prawda mieszkam tu już od 9 miesięcy ale dalej nie mogę uwierzyć, że ja Weronika Mint mieszkam w Londynie. Na dodatek nagrałam swój własny teledysk i zostałam nominowana do nagrody brit avards. Jako debiut roku.Biegałam po pokoju jak szalona. Usłyszałam tylko walenie po ścianach osób mieszkających obok mnie. W końcu mieszkałam w pokoju hotelowym. Nie miałam czasu większych środków na znalezienie mieszkania.Ale na razie jestem szczęśliwa lecz trochę samotna.
*Zayn*
Leżałem sobie spokojnie na kanapie. Naill z Liamem grali na konsoli,Lou wyszedł z El na miasto a Hazz przeglądał się w lustrze mówiąc jaki to nie jest seksowny. Całą tą "CISZĘ" jeśli można to tak ująć, przerwało wpadnięcie Perrie. Była wkurwiona i to mocno ale w tym momencie wgl. mnie to nie ruszało.
P:Wszystko spierdoliła mała suka!Tak długo nad tym pracowałyśmy!
Chodziła na około kanapy i się darła. Tak kocham ją ale przegina.Kiedyś była inna, ale ostatnio się zmieniła.
Z:Pezz spokojnie
P:Jak mam być spokojna ?!
L:Może zamiast zaburzać równowagę całego świata powiesz co się stało hmm ?
Kochałem za to Li. On nie bał się Pezz i potrafił opanować sytuację.
P:Little Mix dostało nominację do debiutu roku prawda ?
Wszyscy:Prawda.
P:A tu się dowiaduję że jakaś dziwka w ostatniej chwili dostała nominację i wszyscy twierdzą, że to właśnie ona wygra !!!!
Z:Przecież to nie koniec świata. Na szczęście ochłonęła, nie lubiłem takich scen.Potem puściła nam klipa tej laski. Muszę przyznać był zajebisty, a dziewczyna miała ogromne szanse na zwycięstwo. Kocham muzykę i zazwyczaj do niej przywiązuję największą wagę, ale nie tym razem. wokalistka o niebieskich dużych oczach, złotych włosach. Nie była ani chuda ani gruba. Jej rysy był idealne, a gdy się uśmiechała przypominała kocice...
H:Zayn?
N:Zayn!
Z: yyy tak ?
N:Widzę, że komuś nie tylko spodobał się teledysk powiedział brewkując.
Pezz zmierzyła mnie wzrokiem, a ja podobny posłałem blondynowi.Weronika Mint ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)